Profesjonalny Makijaż Ślubny, Wieczorowy , Studniówkowy, Okazjonalny oraz do Sesji Zdjęciowych. Stylizacja Paznokci - Wołomin i okolice.

wtorek, 14 stycznia 2014

DIY Tworzenie palet - pomadki do ust

Witam Was...
W końcu mogę zasiąść i pokazać Wam 
jakie stworzyłam palety z pomadkami do ust :)

Same pewnie wiecie, że korzystanie z pojedynczych pomadek nie jest dość wygodne ;/
po pierwsze zajmują dużo miejsca w kufrze jeżeli wybieramy się w plener na makijaż
oraz nie marnujemy czasu na szperanie poszukując odpowiedniej :)

Dlatego postanowiłam umieścić je w paletach :)
Bardzo podoba mi się to rozwiązanie. Widzę od razu jakie mam kolorki i jest to niezwykle wygodne rozwiązanie.

Czego potrzebujemy do zrobienia takiej palety?

- Mała świeczka 
- Duża łyżka
- Ręczniki papierowe 
- Pusta paleta 

Myślałam długo nad zakupem odpowiedniej palety :P
Początkowo chciałam kupić paletę Kryolana na 12 kolorów - jednak cena to 31 zł ..i opakowanie nie jest, aż tak super, dlatego zdecydowałam się na Inglota Freedom System koszt to 21 zł na 10 kolorów i co najfajniejsze - przyczepiają się do siebie wzajemnie także możemy dopiąć tyle palet ile chcemy :) Wygląd też jest elegancki trzeba przyznać :)


Krok 1.
- Zapalamy święczkę
- Nadstawiamy nad nią łyżkę i umieszczamy szminkę 
- Czekamy aż się roztopi ( wygląda to tak jak na zdjęciu poniżej) 


Krok 2
- Wlewamy ostrożnie z łyżki do palety 
( czynność musimy zrobić dość szybko, ponieważ bardzo szybko pomadki tężeją)
- Czyścimy ręcznikiem papierowym łyżkę 


Krok 3
- Wykonujemy te same czynności z kolejną pomadką
- Czekamy aż pomadka w palecie zaschnie ( dzieje to się bardzo szybko ) 


Moja 1 paleta 
znalazły się w niej pomadki nude i jasne róże 
( paletka iście ślubna, co o tym myślicie?)
przepraszam za odbicie flesza w jednej - jest bardzo błyszcząca i aparat na niej się skupił :P



Moja 2 paleta 
(tutaj znalazły się takie kolorki jak korale, czerwienie, oranże i mocne róże i fiolet)


Dwie paletki razem 
(pomadki umieszczone są różnych firm - układałam kolorystycznie bardziej: )



I tak prezentują się dwie paletki złączone razem :) 
Jestem z nich mega zadowolona! 
A kolorystyka prezentuje się pięknie! Sama nie wiedziałam że mam taką sporą ilość pięknych pomadek :)


A Wy co o nich myślicie? 
Jak Wy przechowujecie swoje pomadki?




Jeżeli ktoś nie polubił mojego fb to zapraszam , aby być ze mną na bieżąco ...
będzie mi nizmiernie miło ...jak będziecie ze mną :)






18 komentarzy:

  1. Ja nie jestem zwolenniczką podgrzewania szminek,nie jestem pewna,czy wtedy z nimi się nic nie dzieje. Bardzo często wtedy szminki tracą na swoich właściwościach i się psują.

    Mimo wszystko paletki pięknie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam dotychczas żeby straciły swoje właściwości :) Myślę że jak raz się je rozgrzeje to nic im się nie stanie , natomiast kilkakrotnie napewno by na tym ucierpiały :)
      dzięki :)

      Usuń
  2. super to wygląda ja ubóstwiam palety z inglota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) również je polubiłam :)

      Usuń
  3. no paletki pełna klasa ładniejsze od moich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tam przesadzasz tak samo ładne :) dziękuję!

      Usuń
  4. Świetny pomysł. Daniel Sobiesniewski na swoim funpage wciskal szminki do metalowych kółek po cieniach - Tez fajny pomysł. Myślę że muszę zrobić coś takiego bo szminki przestają mieścić się w kufrze :) podgrzewanie pomadek nie wpływa na nie jakos negatywnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie wygodne użytkowanie! Widziałam i na zdjęciach i na żywo u Daniela te szminki :) Też super pomysł - jednak wychodzi to dużo drożej w przeliczeniu...a czy prezentuje się lepiej? nie sądzę :) Można wybrać inglotowską paletę na więcej przegródek :) Też fajnie by wyglądało :) Zależy ile masz tych swoich szminek w kolekcji :) A pewnie sporo :) Ja zbieram kolejne do roztapiania hehe. Nie zauważyłąm żeby podgrzewanie pomadek miało na nie niekorzystny wpływ :) mają taką samą konsystencję i tak samo się trzemają na ustach - myślę że jeżeli raz roztapia się to ok ...jeżeli kilkukrotnie wtedy może coś się z nią dziać i trzeba pamiętać żeby nie gotować tych pomadek tylko żeby w miarę wolno się podgrzewały :)

      Usuń
  5. swietnie sie to spisuje i wyglada....paleta musze kupic i tak zrobie bedzie spokój z pojedynczymi pomadkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i koniecznie poźniej pokaż jak Tobie to wyszło :)))

      Usuń
  6. a jak później doczyszczasz miejsce po pomadce w palecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm to moje pierwsze takie palety :) ale z jedną pomadką miałam problem i rozpuszczałam ją dwa razy to nie miałam problemu z usunięciem jej ładnie się wygrzebała szpatułką ... a pozostałości wytarłam chusteczką z odrobiną płynu do pędzli ( z kryolanu) ..tylko troszkę w tych rowakach trudno wyczyścić a tak to ok :)

      Usuń
  7. No no wygląda to naprawdę profesjonalnie, chociaż szkoda by mi było stopić moje pomadki ;) Ale rozumiem, że dla wizażystki jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Pozdrawiam, Marta Ps. Właśnie do Ciebie trafiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Super, mam nadzieje że będziesz odwiedzała mnie częściej :)

      Usuń